Hashem El Madani

Nie mogę oderwać oczu od tego zdjęcia.. Autorem jest libańczyk Hashem El Madani, który jako fotograf studyjny przez ponad 50 lat dokumentował ludzi ze swojego miasta i tych, którzy przyjeżdżali specjalnie do niego z okolicy. Nie jestem pewien, jaki charakter miało mieć to zdjęcie, ale tym razem nie czuję potrzeby zgłębiania genezy jego powstania. To zdjęcie po prostu działa. Jakaś aura chyba panuje w Krakowie (a może to halny) bo czytam w sieci, że parę ulic dalej Magda Ujma wpatruje się w inne zdjęcie emanujące swoim punctum

Hashem El Madani: Studio Practices

Hashem El Madani, z książki Studio Practices, Mind the Gap/Arab Image Foundation (2005)

Album ze zdjęciami El Madaniego został wydany przez Arab Image Foundation, fundację promującą fotografię na Bliskim Wschodzie i Afryce Północnej, między innymi poprzez tworzenie kolekcji fotografii z tych terenów, która obecnie liczy już ponad 70.000 obiektów (częściowo skatalogowanych i dostępnych w wyszukiwarce na testowej wersji nowej strony fundacji). Archiwa fotograficzne zdecydowanie nabierają coraz większej wartości, widać to było między innymi na targach Paris Photo oraz na festiwalu w Arles w tym roku. Nie ukrywam, że i my planujemy tego typu projekty w ramach najbliższego Miesiąca Fotografii w Krakowie. Szkoda tylko, że dostęp do krajowych archiwów nie jest zbyt łatwy i domyślam się, że nikt tak naprawdę nie wie, co się w nich mieści.

W Paryżu poznaliśmy niezwykłą starszą panią, która od 20 lat tworzy kolekcję fotografii współczesnej dla Fonds National d’art Contemporain i jest właściwie jedyną osobą, która orientuje się w ponad 20.000 fotografii skatalogowanych w tej instytucji. Przypomina mi się też spotkanie z Alison Nordström, kuratorką George Eastman House w Nowym Jorku, gdzie niedawno z pracy odszedł opiekun archiwum: mimo komputerowych katalogów nic nie jest w stanie zastąpić starego pracownika, który przez lata przyswoił sobie zawartość zbiorów. W czasie naszej rozmowy instytucja przeprowadzała poważne poszukiwania osoby predestynowanej do spędzenia następnych 20 lat wśród archiwalnych zbiorów. Powiało Borgesem - chyba odszukam dawno nieczytaną książkę na półce…

PS. Na trop El Madaniego trafiłem poprzez forum na temat albumów fotograficznych na portalu Lightstalkers.

One Response to “Hashem El Madani”

  1. mn Says:

    Skąd i czemu to milczenie?
    Ściskam i czekam.

Leave a Reply