Amazon i dziwne uczucia
Długi czas przymierzałem się do pierwszego zakupu na Amazonie, ale jak już dostałem pierwszą paczkę ze stemplami z Miami i Amsterdamu - właściwie to był klasyczny wór z paczką w środku - od razu stałem się gorliwym członkiem sekty. Zacząłem nawet czytać sugestie w rodzaju Karol, pomyśleliśmy że te tytuły mogą cię zainteresować - przerażające, że jakiś skrypt potrafić całkiem nieźle trafić…
W związku z tym wstawiłem do linków nową zakładkę: moją listę życzeń na Amazonie. Może będzie dla kogoś inspirująca.
Z drugiej strony chyba żadne zakupy nie dają mi takiej przyjemności, jak pewien zwyczaj, który przez długi czas pozostawał gdzieś w mojej podświadomości: z jakichś przyczyn magazyn Art Eon zawsze kupuję w pewnym kiosku w przejściu podziemnym na dworcu głównym w Krakowie… Może to dziwne, ale nigdzie nie mają takiego Art Eonu jak tam:)
A w każdym razie kupiony gdzie indziej już tak nie cieszy. Być może chodzi o powiązanie lektury z podróżą pociągiem - pewnie tak. Skoro już mowa o skrywanych przyjemnościach, pewna pani podarowała mi niedawno książkę Karoliny Gordon O dziwnych uczuciach (Zderzak 2005). Książka niezwykła, chociaż trochę strach ją czytać, bo wydaje się, że jako systematyczna antologia ludzkich dziwactw, odsłania to, co czerpie swoją siłę z przebywania w ukryciu. Chociaż zapewne dziwactwa tak łatwo ludzi nie opuszczają. Dla posmakowania fragment z jednej z pierwszych stron:
Niektórzy ludzie kosząc trawę mają taki system, że najpierw koszą pod drzewami, w miejscach najbardziej zarośniętych, potem zostawiają sobie duże powierzchnie i robią między nimi “przejścia”, potem stopniowo pomniejszają te duże powierzchnie, albo powiększają te skoszone przejścia. Jest w tym coś bardzo zmysłowego. Jakby zataczają koło, i - ruchem spiralnym - pomniejszają. Odśnieżanie wymaga innych systemów, bo trzeba uwzględnić góry śniegu. Przyjemnie jest ustalać systemy mycia kafelków - np. rzędami: góra, dół, albo trzy w górę i trzy w dół, i w środku łamać te postanowienia, by w tajemnicy przed sobą umyć dodatkowe kafelki, robiąc sobie niespodziankę, i wrócić do systemu. To jest “otaczanie czynności”.
No i to by było na tyle na dzisiaj… Dziękuję za książkę:)
PS. A może się podzielicie waszymi Wishlistami?
November 24th, 2007 at 10:44 am
:D
December 4th, 2007 at 12:29 pm
osobiście, zadowalam się na razie allegro. nie wiem dlaczego, ale myśl o amazonie lub ebuy’u-trochę pietra dostaje. możliwe, że pochodzenie z małej wsiny jest głowną składkową takiego rozumowania, nie mniej, jeszcze przez jakichs czas się powstrzymam. Zwłaszcza, iż posiadam ten dar: wyjście do księgarni, to kupienie oprócz trzech książek z listy, piętnastu, które dziwnym zbiegiem okoliczności wpadły mi w ręce. . . i jak tu być bogatym studentem???