Odwaga patrzenia

Kilka dni temu stałem sie posiadaczem drugiego egzemplarza książki “Odwaga patrzenia” w redakcji Tomasza Ferenca. Przypadkiem położyłem książki obok siebie: okazuje się, że na jednej brakuje reprodukcji otwartej ludzkiej czaszki… Czy to wpływ lektury kryminałów, że wydaje mi się to dosyć dziwnym zdarzeniem? A może to wersja soft dla osób o słabych nerwach? Panie Tomaszu, czekam na komentarz:)
September 27th, 2007 at 11:28 pm
obawiam się, że w ramach walki ze spamem skasowałem również komentarz Pana Redaktora…